poniedziałek, 27 sierpnia 2012

GIERSZAŁ MA TO COŚ


Portal Filmowy w swoim najnowszym artykule postanowił "rozebrać" Kubę na czynniki pierwsze. Można przeczytać tam całą filmową karierę aktora rozpoczynając od ,,Wszystko co kocham", a kończąc na ,,Yumie". Zapraszam do przeczytania artykułu:

To, że Jakub Gierszał ma w sobie to coś, udowodnił już we „Wszystko, co kocham” Jacka Borcucha. Niby wszyscy młodzi zagrali tam dobrze, ale najwyrazistszą postacią okazał się grający na basie Kazik. Choć może to tzw. magia basisty, jak to spointował zaprzyjaźniony muzyk, frontman całkiem niezłej kapeli.  
Kazik to już nie chłopiec, ale młodziutki mężczyzna walczący z ojcem o prawo do samostanowienia, ktoś, kto wie, że dorosłość wymaga określenia się, zdefiniowania. On już wie, że wiecznie niewinnym być nie można, wie, jak smakuje przemoc i zna samotność. Gierszał budował rolę na współczuciu dla kogoś, kto nie ma perspektyw, nie ma poparcia w domu, którego jedynym kapitałem jest młodość. 
Są w filmie Borcucha dwie sceny, w których oczy same obracają się za Kazikiem. Pierwsza to niemal tarantinowskie ujęcie, kiedy chłopcy z zespołu WCK, idący na próbę do garnizonowej świetlicy, mijają grupę żołnierzy. Kazik idzie ostatni z nonszalancko przewieszoną gitarą, patrzy na wojaków jak gdyby zobaczył Marsjan, obraca się za nimi jak za jakimś niezwykłym zjawiskiem: „Zaproponowałem Jackowi, że się obrócę i rzucę za wojskowymi peta. Było kilka dubli, a w końcu usłyszałem – Kuba, jest świetnie”. 

1 komentarz:

  1. wrócę do tego co pisałem ostatnio. Szukałem na forach i znalazłem , że już wielu ludziom zdarzyło się to co mi. I tam poradzili, żebym zmienił przeglądarkę wiec już jest ok :) Ale skoro ty masz problem z dodawaniem komentarzy może po prostu blogger ma problemy jakieś. P.S. NN u mnie ;) www.coverdrivepolska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń