wtorek, 21 sierpnia 2012

RECENZENT KRYTYKI POLITYCZNEJ CHWALI ,,YUMĘ" I KUBĘ!


Jakub Majmurek znany recenzent Krytyki Politycznej umieścił recenzję filmu ,,Yuma" w którym chwali film i grę aktorską Kuby!
Yuma Piotra Mularuka nie ma najlepszej prasy. Recenzenci narzekają na klisze, wulgarność i przewidywalność filmu. Ja jednak będę go bronił – jako nie najgorszego kina gatunkowego, a przede wszystkim obrazu transformacji, towarzyszących jej nadziei i fantazji.
 Film opowiada historię młodego chłopaka, Zygi, z małego miasteczka na granicy polsko-niemieckiej, który próbuje uciec z nędzy prowincji, kradnąc (jumając) wszelakie dobra u zachodnich sąsiadów i wprowadzając je na wygłodniały po latach „komuny” polski rynek. Podobnie jak Michał Witkowski w Barbarze Radziwiłłównie z Jaworzna-Szczakowej, Yuma pokazuje lata 90. jako historię pewnego erotycznego uwiedzenia – wizją zachodniego dobrobytu, fabrykowaną przez reklamy, przenikającą od końca lat 80. zachodnią popkulturę i opowieści emigrantów „stamtąd”. Dobrobytu doświadczanego przede wszystkim w postaci zachodnich towarów, skapujących do nas przez granicę i traktowanych jak relikwie lepszego świata.
 Szejk Amal, bohater Barbary Radziwiłłowny, narzeka na młodych, rozpuszczonych dobrobytem po roku ’89, którzy nie rozumieją, czym dla ludzi żyjących w PRL-u były zachodnie dobra: „Boże, jakim wtedy materialistą był człowiek. Za te papierosy, za wódkę Absolut, no… zabiłby”. Yuma miejscami świetnie pokazuje ten drapieżny, pazerny apetyt napędzający polską transformację u jej początków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz