Na portalu
Film.dziennik.pl pojawiła się informacja, otóż
,,Yuma" jest w Polsce popularniejsza od amerykańskich superprodukcji:
,,Prometeusza" czy
,,Mrocznego Rycerza". To ogromny sukces dla filmu. Czyż nie?
Świetna passa "Yumy" wciąż trwa. Po 10 dniach od premiery obraz Piotra Mularuka pozostaje najchętniej oglądanym filmem w Polsce. W krajowym box office zajmuje obecnie trzecie miejsce, wyprzedzając takie kinowe hity jak "Mroczny Rycerz powstaje" i "Prometeusz".
Sukces "Yumy", nazywanej przez internautów najlepszym polskim filmem ostatnich lat, to cytując krytyka filmowego Tomasza Raczka wypadkowa "wielu składników wysokiej próby". Składają się na nań popisowe aktorstwo gwiazd młodego pokolenia z Jakubem Gierszałem na czele, zapadające w pamięć zdjęcia, dobrze napisane dialogi i wartka akcja.
Mimo kilku nieudanych prób zrobienia westernu w historii polskiego kina i pod tym względem "Yuma" okazała się strzałem w dziesiątkę. Zresztą nic dziwnego skoro westerny to wielka pasja samego reżysera, który już jako dziecko czytał je namiętnie i marzył, by być ekspertem od Dzikiego Zachodu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz